Tamte czasy, czasy budowy socjalizmu były bure, siermiężne i nie zawsze wesołe - to fakt. A mimo to często wspominamy je z sentymentem. Może dlatego, że były to czasy naszej młodości, a może nie wszystko było takie złe? Bo jakże nie wspomnieć z nutką nostalgii takiego święta jak 8 Marca! Te zamglone spojrzenia panów składających życzenia. Ten pączek lukrowany słodko z kawą po turecku i te samotne tulipany z opuszczonymi główkami. Byłoby szkoda gdyby wszystko to miało przeminąć razem z całym czarem PRL-u. Byłoby szkoda gdyby zagłuszyły je koszmarne "hellołyny" , natrętne renifery i tandetne walentynkowe serca.
Dlatego cieszę się każdym choć trochę uroczystym 8 Marca. A nasz obchodzony w Szprotawskim UTW był wyjątkowo sympatyczny.








